Granie po alkoholu. Problem z piciem czy hazardem?

Granie po alkoholu łatwo uznać za skutek wypicia kilku piw, a nie osobny problem. Kiedy jednak wracają straty, ukrywanie zakładów albo niespełnione postanowienia, warto przyjrzeć się obu zachowaniom. Wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę i o czym powiedzieć podczas konsultacji, żeby nie musieć samodzielnie rozstrzygać, czy pomocy wymaga picie, hazard, czy jedno i drugie.

Wieczór wygląda za każdym razem podobnie. Kilka piw, telefon w dłoni, kupon albo automat. Rano zostaje mniej pieniędzy na koncie i znajome wyjaśnienie: byłem po alkoholu, na trzeźwo bym tego nie zrobił. Przez jakiś czas pozwala ono odsunąć rozmowę o graniu. Skoro zakłady pojawiają się dopiero po wypiciu, może wystarczy zająć się alkoholem, a reszta sama się ułoży?
Kłopot polega na tym, że takie wyjaśnienie mówi, kiedy dochodzi do grania, ale nie opisuje całej sytuacji. Nie odpowiada na pytania o rosnące stawki, trudność w przerwaniu gry ani o picie poza obstawianiem. Warto przyjrzeć się tym sprawom razem, bez przypisywania sobie od razu jednego lub dwóch uzależnień. Poniższe wskazówki pomagają przygotować się do rozmowy ze specjalistą, nie zastępują rozpoznania.

Co właściwie znaczy „gram tylko po alkoholu”?

Pod tym zdaniem mogą kryć się różne sytuacje. Czasem picie i granie należą do tych samych spotkań: transmisji meczu w barze, wyjazdów ze znajomymi czy piątkowych wieczorów. Trudno wtedy oddzielić wpływ alkoholu od towarzystwa, emocji i łatwego dostępu do zakładów. Sam fakt, że jedno towarzyszy drugiemu, nie pozwala jeszcze ustalić, co podtrzymuje ten zwyczaj.
U innej osoby myśl o zakładzie pojawia się także na trzeźwo, ale dopiero po wypiciu łatwiej ją zrealizować. Ktoś otwiera aplikację, podnosi stawkę albo rezygnuje z ustalonego wcześniej limitu. Alkohol może mieć znaczenie dla takiego zachowania. Warto jednak zapytać również o to, co działo się przed pierwszym drinkiem: czy była już ochota na grę, napięcie albo plan odzyskania wcześniejszej straty.
Zdarza się też, że granie bez alkoholu występuje rzadziej lub za mniejsze kwoty, dlatego mniej zwraca uwagę. W pamięci zostają przede wszystkim wieczory, po których przyszły największe straty. Nie musi to oznaczać świadomego ukrywania prawdy. Pomocne jest spokojne odtworzenie konkretnych zdarzeń: kiedy doszło do zakładu, ile było alkoholu i czy udało się skończyć w zaplanowanym momencie.

Co wiemy o związku alkoholu z graniem?

Wydaje się oczywiste, że po alkoholu zawsze obstawia się odważniej i traci więcej. Wyniki badań nie są jednak tak jednoznaczne. Metaanaliza Horn i współautorów z 2022 roku, obejmująca 20 prac i 47 porównań, nie wykazała istotnego łącznego wpływu jednorazowego spożycia alkoholu na podejmowanie ryzyka w analizowanych zadaniach eksperymentalnych. Autorzy zwrócili uwagę także na możliwą rolę oczekiwań związanych z piciem.
Nie jest to dowód, że alkohol pozostaje bez znaczenia dla konkretnej osoby. Warunki eksperymentu nie odtwarzają całego wieczoru z zakładami, kolejnymi drinkami i emocjami po przegranej. Z kolei badanie populacyjne przeprowadzone w australijskim stanie Wiktoria wykazało związek picia podczas grania z większym nasileniem szkód hazardowych. Sam taki związek nie rozstrzyga jednak, co jest przyczyną, a co skutkiem.
Dla osoby szukającej pomocy najważniejszy wniosek jest prostszy niż spór o wyniki badań: nie warto pomijać ani alkoholu, ani grania. Jeżeli po ich połączeniu wracają straty, ukrywanie wydatków lub trudność w zatrzymaniu się, oba zachowania powinny znaleźć się w rozmowie ze specjalistą. Nie trzeba wcześniej udowadniać, które z nich zaczęło się pierwsze.

Zanim spróbujesz odstawić alkohol

Jeśli pijesz regularnie w dużych ilościach albo po wcześniejszych przerwach występowały objawy odstawienne, nie rozpoczynaj samodzielnego „testu” z nagłym odstawieniem alkoholu. Najpierw skontaktuj się z lekarzem, aby ustalić bezpieczny sposób postępowania. U osoby z zależnością fizyczną nagłe przerwanie lub znaczne ograniczenie picia może wywołać groźne powikłania.
Drżenie rąk, poty, kołatanie serca, silny niepokój czy problemy ze snem po ograniczeniu picia wymagają oceny medycznej. Nie traktuj ich jako domowego testu pozwalającego rozpoznać uzależnienie. Więcej wyjaśniamy w artykule o tym, jak objawia się alkoholowy zespół abstynencyjny. W przypadku drgawek, omamów, silnego splątania lub zaburzeń świadomości należy wezwać pomoc pod numerem 112.
Leczenie objawów odstawiennych i terapia problemu z graniem to różne zadania. Sam hazard nie wymaga detoksykacji. Jeżeli jednak stan zdrowia związany z piciem wymaga najpierw pomocy medycznej, trzeba ją zorganizować przed rozpoczęciem właściwego pobytu terapeutycznego. Potrzebę i miejsce takiego leczenia określa lekarz. Zasady bezpieczeństwa opisują również wytyczne NICE dotyczące odstawienia alkoholu.

Dlaczego samo ograniczenie picia nie rozstrzyga sprawy

Przerwa w piciu i graniu jest ważną zmianą. Nie trzeba jej umniejszać tylko dlatego, że nie odpowiada od razu na wszystkie pytania. Warto natomiast odróżnić poprawę od próby samodzielnego postawienia diagnozy. To, że przez kilka tygodni nie dochodzi do zakładów, nie wystarcza do wykluczenia problemu, podobnie jak jeden powrót do grania nie rozstrzyga całego rozpoznania.
Podczas przerwy mogą zmienić się także inne rzeczy: spotkania, miejsca, sposób spędzania wieczorów czy dostęp do aplikacji. Jeśli zakłady ustają, dobrze zauważyć, co pomaga tę zmianę utrzymać. Nie trzeba wracać do picia ani do grania, żeby sprawdzić, który czynnik był decydujący. Informacje o wcześniejszych sytuacjach i obecnej przerwie można omówić podczas konsultacji.
Znaczenie ma również to, co dzieje się poza samymi zakładami. Czy nadal dużo myślisz o graniu? Czy planujesz odzyskanie strat? Czy picie pozostaje trudne do ograniczenia, nawet gdy nie obstawiasz? Takie obserwacje pomagają ustalić zakres potrzebnej pomocy. Nie są powodem, żeby przekreślać dotychczasowy wysiłek albo czekać na kolejny kryzys przed rozmową z terapeutą.

Kiedy to jeden wzorzec, a kiedy dwa osobne problemy

Problemy z alkoholem i hazardem mogą współwystępować. W metaanalizie badań populacyjnych Lorains i współautorów z 2011 roku oszacowano współwystępowanie zaburzeń używania alkoholu u około 28% osób grających problemowo lub patologicznie. To wynik zbiorczy dawnych badań, nie aktualny odsetek polskich pacjentów. Nie oznacza też, że każdy, kto obstawia po piwie, ma dwa uzależnienia.
Podczas oceny znaczenie ma cały przebieg obu zachowań. Czy granie zdarza się bez alkoholu? Czy picie pojawia się po przegranej, żeby zagłuszyć napięcie? Czy ograniczenie jednego zachowania prowadzi do nasilenia drugiego? Warto powiedzieć również o tym, o czym nie wiedzą bliscy. Skala ukrywania nie pozwala sama w sobie ustalić, który problem jest „ważniejszy”, ale ujawnienie pomijanych dotąd sytuacji pomaga lepiej zrozumieć, co się dzieje.
Wspólne występowanie picia i grania nie musi oznaczać zastępowania jednego nałogu drugim. Ten drugi temat opisaliśmy osobno w artykule zamiana jednego nałogu na drugi. Tutaj przyglądamy się przede wszystkim sytuacji, w której alkohol i zakłady pojawiają się razem. Takiej zależności warto się przyjrzeć niezależnie od tego, czy ktoś był już wcześniej na terapii.

Przykładowa sytuacja

Poniższy opis jest przykładem, nie historią konkretnego pacjenta. Mężczyzna po trzydziestce pracuje, nie ma ciągów alkoholowych. Pije w piątki i soboty, czasem przy meczu w środku tygodnia. Obstawia głównie przy tych okazjach, przez aplikację. Początkowo przeznaczał na to kwoty, które mieściły się w budżecie. Od kilku miesięcy stawki jednak rosną, a zaplanowany koniec gry coraz częściej przesuwa się o następny zakład.
Dwa razy sięgnął po pożyczkę. Spłacił ją przed terminem, więc w domu nikt nie zauważył, że zabrakło pieniędzy. Sam uważa, że problemem jest alkohol, ponieważ na trzeźwo rzadko myśli o graniu. Przez dwa tygodnie nie pije i nie obstawia. W trzecim tygodniu wypija na rodzinnej uroczystości, a tej samej nocy stawia więcej niż wcześniej. Rano wraca do myśli, że wystarczy bardziej pilnować picia.
Ta sytuacja nie wystarcza do rozpoznania jednego lub dwóch uzależnień. Pokazuje natomiast, o czym warto porozmawiać: o rosnących stawkach, pożyczkach, utracie kontroli nad końcem gry i roli alkoholu. Dwa tygodnie przerwy pozostają ważną informacją. Kolejny epizod nie przekreśla tej przerwy, ale jest powodem, żeby przyjrzeć się całości ze specjalistą, zamiast zaczynać od następnej obietnicy bez planu.

Kiedy warto rozmawiać o leczeniu stacjonarnym

Pobyt w ośrodku nie jest pierwszym krokiem dla każdego. Pomoc może odbywać się także w poradni, w ramach terapii ambulatoryjnej lub przy wsparciu grup dla osób z podobnymi trudnościami. O leczeniu stacjonarnym warto porozmawiać zwłaszcza wtedy, gdy kolejne próby zatrzymania picia i grania kończą się powrotem do tego samego schematu, szkody narastają albo dotychczasowe wsparcie okazuje się niewystarczające.
Znaczenie ma też codzienne otoczenie. Jeżeli wieczory, znajomi i miejsca stale wiążą się z alkoholem oraz obstawianiem, zmiana może być trudna do utrzymania bez dodatkowego wsparcia. Pobyt daje czas przeznaczony na terapię i ogranicza kontakt z częścią takich sytuacji. Nie zastępuje jednak pracy nad tym, co będzie się działo po powrocie do domu. Informacje o programie i przyjęciu do Ośrodka Koninki znajdziesz na stronie poświęconej leczeniu uzależnienia od hazardu.
Jeżeli w tle są już długi, porządkowanie finansów i zajęcie się przyczyną dalszego grania mogą odbywać się równolegle. Jedno nie zastępuje drugiego. Nie trzeba czekać na utratę całego majątku, żeby zapytać o pomoc, ani uznawać spłaty pożyczki za dowód, że sytuacja się skończyła. Reakcję na ujawnione zobowiązania opisaliśmy szerzej w artykule Długi przez hazard. Co zrobić, gdy wyjdą na jaw?

O czym powiedzieć podczas konsultacji

Nie trzeba przychodzić z gotową odpowiedzią, czy problemem jest alkohol, czy hazard. Pomocne są konkretne sytuacje, także te, o których trudno mówić. Nie musisz pamiętać każdej kwoty ani przygotowywać dokumentacji, żeby zacząć rozmowę. Jeśli czegoś nie wiesz, możesz powiedzieć to wprost. Specjalista dopyta o informacje potrzebne do oceny.
Przed rozmową możesz spróbować odtworzyć ostatnie trzy miesiące. To praktyczny punkt wyjścia, nie warunek konsultacji ani okres, do którego trzeba ograniczyć opis. Warto powiedzieć:
  • jak często dochodzi do grania i w ilu z tych sytuacji pojawia się alkohol,
  • ile wynoszą straty, także te pokrywane z pożyczek, limitów na karcie lub pieniędzy od bliskich,
  • jak wygląda picie poza graniem i czy po jego ograniczeniu występowały objawy odstawienne,
  • co już próbowałeś zmienić, na jak długo i w jakich okolicznościach wracało picie lub obstawianie,
  • jakie leki przyjmujesz, w tym uspokajające i nasenne,
  • czy używasz innych substancji, jakich i kiedy ostatnio.
Jeżeli ocena potwierdzi również uzależnienie od alkoholu, plan pomocy powinien uwzględniać możliwości leczenia alkoholizmu, a nie skupiać się wyłącznie na graniu. Zakres pomocy ustala się po ocenie obu obszarów. Czasem potrzebne są kolejne spotkania lub konsultacja medyczna. Ważne, żeby działania były ze sobą uzgodnione, także wtedy, gdy uczestniczy w nich więcej niż jeden specjalista. Takie podejście zalecają wytyczne NICE dotyczące szkód związanych z hazardem.
Jeżeli stratom towarzyszą myśli o odebraniu sobie życia lub zrobieniu sobie krzywdy, potrzebna jest pilna pomoc, nie tylko planowanie późniejszej terapii. W bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia należy dzwonić pod numer 112. Nie czekaj w takiej sytuacji na zwykły termin konsultacji.

Od czego zacząć, gdy picie i granie idą w parze

Zdanie „gram tylko po alkoholu” może być początkiem rozmowy, nie musi być jej ostatecznym wyjaśnieniem. Nie trzeba przed kontaktem wybierać, które uzależnienie bardziej pasuje do własnej historii. Można opowiedzieć o ostatnim wieczorze, stratach, próbach ograniczenia i o tym, czego najbardziej się obawiasz. Pierwsza rozmowa pomaga ustalić dalsze kroki, ale nie zawsze zastępuje pełną ocenę potrzebną przed rozpoczęciem leczenia.
Jeżeli szukasz wsparcia poza ośrodkiem, możesz skorzystać z Telefonu Zaufania Uzależnienia Behawioralne pod numerem 801 889 880. Jest czynny codziennie od 17.00 do 22.00. Połączenie jest płatne zgodnie z taryfą operatora. Numer i zasady kontaktu podaje Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Możesz również zadzwonić do Ośrodka Koninki we własnej sprawie lub w sprawie bliskiej osoby. Podczas pierwszej rozmowy można omówić sytuację, zapytać o terapię stacjonarną i dowiedzieć się, jakie warunki trzeba spełnić przed przyjęciem. Nie musisz mieć gotowego planu pobytu. Wystarczy zacząć od tego, co się powtarza i z czym nie chcesz już zostawać sam.

Granie po alkoholu. Najczęstsze pytania

Nie trzeba osiągnąć określonego czasu abstynencji, żeby skontaktować się z placówką i zapytać o pomoc. Informacja o tym, ile i jak często pijesz, jest częścią oceny sytuacji. Warunki rozpoczęcia pobytu ustala się osobno, z uwzględnieniem stanu zdrowia. Jeżeli pijesz regularnie w dużych ilościach lub miałeś objawy odstawienne, sposób przerwania picia omów z lekarzem, zamiast przygotowywać się do terapii na własną rękę.

Zakres leczenia zależy od oceny obu problemów. Pomoc może obejmować pracę z jednym zespołem albo współpracę kilku specjalistów, zwłaszcza gdy potrzebna jest również opieka medyczna. Ważne, żeby plan uwzględniał zarówno picie, jak i granie oraz ich wzajemne powiązania. Nie trzeba samodzielnie wybierać, który problem leczyć jako pierwszy.

Samo ograniczenie grania do sytuacji związanych z alkoholem nie mówi, jak poważne są szkody. Więcej wyjaśnią konkretne fakty: rosnące kwoty, pożyczki, ukrywanie wydatków i to, czy udaje się dotrzymywać wcześniejszych postanowień. Przygotowanie do rozmowy i możliwości wsparcia opisaliśmy w poradniku jak postępować z osobą uzależnioną od hazardu.

Warto powiedzieć o tym podczas konsultacji, nawet jeśli chodzi o niewielkie kwoty lub pojedyncze zakłady. Granie bez alkoholu jest częścią tej samej historii i nie powinno być pomijane tylko dlatego, że największe straty wystąpiły po wypiciu. Samo w sobie nie przesądza o rozpoznaniu. Pomaga jednak dokładniej ocenić, w jakich sytuacjach pojawia się potrzeba gry.

Pierwszy kontakt służy omówieniu sytuacji i dostępnych możliwości. Możesz zapytać o program, zasady przyjęcia i przygotowanie do pobytu, zanim podejmiesz decyzję. Rozmowa nie oznacza automatycznej kwalifikacji do terapii stacjonarnej. Jeśli wcześniej potrzebna jest dodatkowa ocena zdrowia lub pomoc medyczna, należy uwzględnić to w dalszych krokach.

Źródła

Najnowsze artykuły w naszej czytelni:

Dekor

Leczenie uzależnienia od hazardu

Skutecznie, dyskretnie, w komfortowych warunkach i rodzinnej, życzliwej atmosferze.
Katarzyna Najmiec
Katarzyna Najmiec

Katarzyna Najmiec jest instruktorką terapii uzależnień. Ukończyła Studium Terapii Uzależnień w Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (edycja 2021/2023, 652 godziny szkolenia akredytowanego przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii). W swojej pracy towarzyszy osobom zmagającym się z uzależnieniem od alkoholu, narkotyków, leków i hazardu, a także ich bliskim.

Artykuły: 45